Miałam dodać ostatnio dodać posta, lecz nie miałam dostępu do internetu, gdyż jak już wspominałam przeprowadzam się. Właściwie ja już jestem przeprowadzona, wszystkie meble, ubrania, rupiecie w Zabrzegu już są. Przecież od poniedziałku nowa szkoła, więc muszę mieć wszystko na miejscu. Miałam kilka zdjęć zrobionych, jak wygląda mój pokój podczas pakowania się, lecz są one na drugim laptopie. Dodam je kiedy indziej. ;) Ale było tego dużo... Szczerze mówiąc [pisząc] nie wiedziałam, że mam tyle gratów. ;P W każdym razie mam to za sobą. ;)
Teraz czekam na ten "wyjątkowy dzień".. Mianowicie mam na myśli mój pierwszy dzień w nowej szkole. Dręczą mnie myśli, raz dobre, raz złe. Dziś dowiedziałam się, w sumie przez przypadek, że przychodzą jeszcze 3 inne osoby do mojej nowej klasy. Ciesze się. Jest mi z tym jakoś tak lżej. Wiem, że nie będę jedyna ta "nowa". ;)
Jeżeli chodzi o moje życie prywatne to jest dobrze. W sumie bardzo dobrze. Dawno nie było tak dobrze. Przypuszczam, że to dzięki temu, że kontakt mi się z jedną osobą urwał. Nie do końca, ale jednak. Wcześniej byłam od tej osoby w pewien sposób zależna.. Każdą rzecz, którą robiłam myślałam co ta osoba sobie o mnie pomyśli itd. A teraz jakoś tak.. lżej? To chyba dobre określenie.
Wracając jeszcze co do szkoły i moich obaw.. Dowiedziałam się [ tak, z plotek ] że wiele młodzieży z tej szkoły pali.. Ja osobiście jestem temu przeciwna i nigdy nie zamierzam palić i boję się, że ktoś będzie miał na mnie taki wpływ, że zacznę.. Ale nie dam się tak łatwo ;P Mam mocną osobowość, więc może tego uniknę. ;) [Oby]
Co do dzisiejszego dnia. Wstałam jakoś po 8, ubrałam się i poszłam z Mimi [czyt. Julką :3] ulepić bałwana. Fajnie było. :3 Poczułam się jakbym miała 5 lat normalnie *-* A tak kończąc to, jak Wam mijają ostatnie dni ferii? I co myślicie o paleniu? Chętnie poczytam ;)
paa ;)
I na koniec, moje ukochanie <3 :






