piątek, 1 marca 2013

nowa szkoła, nowi ludzie, nowe znajomości, nowe zauroczenia?

Siemka :)
Zacznę od tego, że dziś kompletnie nie mam weny do pisania czegokolwiek, ale jest to jedyny dzień w tym tygodniu kiedy mam na to czas. Mam nadzieję, że aż tak się nie zanudzicie ;)
Zacznijmy od tego wyczekiwanego dnia, mianowicie pierwszego dnia w mojej nowej szkole.
Przyszłam do szkoły z mamą. Miałam  iść sama, ale trzeba było coś jeszcze załatwić itd. Podjechałyśmy pod szkołę i zaczęłam się denerwować  Wiedziałam, że nie mam czym, a mimo to brzuch mnie bolał z nerwów. Poszłyśmy do sekretariatu, wchodząc pomyślałam sobie, że skoro jeszcze trzy osoby mają dojść do mojej klasy to pewnie tam już są, ale gdy weszłam do środka i pani dyrektor powiedziała, że nikt oprócz mnie nie dochodzi, nogi zrobiły mi się jak z waty. Chciałam stamtąd wyjść,  poczułam, że ta siła, która się kumulowała we mnie przez ten tydzień nagle znikła. Wtedy zaczęłam się naprawdę bać  Zresztą jak się później okazało nie potrzebnie. Pierwszą naszą lekcją był W-F. Weszłam do szatni i się zaczęło. Podeszły do mnie dziewczyny z mojej klasy i zaczęły się przedstawiać  Byłam w takim szoku, że nie zapamiętałam ani jednego imienia, ale był to szok taki miły, bardzo miły. Po wuefie poszliśmy pod klasę języka polskiego i dopiero wtedy się wszystko zaczęło. Całkiem nieznani mi ludzie zaczęli do mnie podchodzić i się przedstawiać  Oczywiście było mnóstwo pytań, skąd przyszłam, dlaczego, gdzie mieszkam itd. Kolejna niespodzianka w tym dniu. Byłam po prostu zachwycona! Mój zachwyt tą szkołą skończył się nieco, po lekcji polskiego. Miałam nadzieję, że będzie to moja ulubiona lekcja, tak jak było to w poprzedniej szkole. Niestety nie. Wręcz znienawidziłam ten przedmiot...
Później było już tylko lepiej. Znowu przerwa, znowu nowe znajomości, religia, matma, angielski i do domciu.   Pierwszy dzień minął bardzo szybko z czego się bardzo cieszyłam, bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Następne dni mijały równie szybko i fajnie.
Jest piątek, pierwszy tydzień szkoły za mną. Nie żałuję ani trochę, że się przepisałam. Ba! Jestem z siebie dumna, że się odważyłam. Zobaczymy jak będzie później, ale już mam mnóstwo ludzi, na których mogę liczyć i którzy mi pomagają się odnaleźć itd. Jestem im za to bardzo wdzięczna, bo gdyby nie oni, nie wiem jakbym sobie dała radę.
Dużo osób się mnie pyta " jak tam nauczyciele? "
Przyznam, że w poprzedniej szkole byli o niebo lepsi. Z humorem, energią itd. Tutaj nie są źli, ale mogłoby być lepiej. Możliwe, że to dzięki temu, że do tamtych się przyzwyczaiłam, a tych niezbyt jeszcze znam. Pożyjemy zobaczymy.
Jeśli chodzi o zaległości...
Przyznam, że mam tego dużo:

  • przeczytanie i przygotowanie się na sprawdzian z Zemsty i Pana Tadeusza [ I i II ksiąga] 
  • przerobienie całej książki [oprócz jednego działu] z fizyki
  • przerobienie trzech tematów z biologii
  • cała Europa do wykucia z geografii
  • notatki z historii do wykucia 
I jeszcze na dziś miałam przynieść rozprawkę, która nie poszła mi dobrze i czuje, że będę ją musiała poprawiać.
Ale teraz zaczynamy weekend i koniec o szkole! :3
Jutro brak planów. Może Mikołajczyk..
W niedzielę Kasiak.
I tyle. Szybko minie weekend, ale póki co żyje teraźniejszością :3
Właściwie to tyle, co chciałam napisać. Mam nadzieję, że aż tak Was nie zanudziłam.
Także do następnego :)


zdjęcie jeszcze z jesieni. :3 

12 komentarzy:

  1. Nie chciała bym przenosic sie do nowej szkoły

    mojmozg13.blogspot.com + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  2. O jejku.. chyba bym nie wytrzymała,, za duzo nerwów
    Obserwuje i zapraszam teenager--world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście ja jeszcze nie skończyłam podstawówki.
    by-magda.blogspot.com zaobserwujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee tam na szczęście ;P gimnazjum jest fajne :3
      pewnie :)

      Usuń
  4. Ja też bym nie chciała za dużo ludzi znam żeby ich zostawiać :)
    weronikafashionphotography - NOWY POST!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieszkamy od siebie tak daleko, żebyśmy się nie mogli spotykac ;)

      Usuń
  5. super post + booskie zdjęcie :)

    + myraspberrysmile.blogspot.com - wpadnij też do mnie ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym nie chciała się przenosić do innej szkoły ...
    Śliczne zdjęcie ;**

    Obserwuję i liczę na to samo ;>
    Imagine-Day.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tym roku kończę podstawówkę, ale nie boję się nowej szkoły :)
    Obserwujemy? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze, ja się bałam jak szłam do pierwszej gimnazjum i nie potrzebnie. ;)
      pewnie :D

      Usuń